środa, 19 grudnia 2012

Rozdział 15

Wstałam rano z wielkim bólem głowy. Przeczesałam palcami włosy, założyłam kapcie i zeszłam na dół napić się wody. Słychać było, że ktoś znajduje się w kuchni. W salonie wszędzie były porozrzucane puste butelki po alkoholu i opakowania po różnego rodzaju jedzeniu. Trzeba będzie się uwinąć ze sprzątaniem, bo za chwilę może wrócić tata.  Nie zastanawiając się kto znajduje się w kuchni powiedziałam:
- Ale mnie bolii głowa...
Zamurowało mnie, gdy okazało się, że tym kimś jest właśnie mój ojciec.
- Yyy.. Cześć tato... - mruknęłam, zaskoczona i spuściłam wzrok na podłogę.
- Możesz mi powiedzieć co się tu działo?
- No była impreza, przecież wiesz. Gadałeś z Lou.
- To miała być mała impreza! A ty miałaś nie tykać alkoholu! Zresztą nie będę z tobą rozmawiać. Idź zawołaj Louis'a. - powiedział, łapiąc się za głowę.
- Ale tato ja nic nie piłam! Louis mnie pilnował, okey? - skłamałam, przypominając sobie wczorajszy wieczór.
- A co powiesz na twoje " Ale mnie boli głowa" ? Myślisz, że tak łatwo ci uwierzę?
- Późno poszłam spać. Dlatego. - odpowiedziałam, cały czas nie spuszczając wzroku z kafelek.
- Spójrz mi prosto w oczy i powiedz prawdę. - powiedział do mnie surowym tonem.
Podniosłam głowę i zrobiłam to co chciał. Powiedziałam mu "prawdę" prosto w oczy. Udało się. Chyba mi uwierzył.
- Czemu wróciłeś wcześniej? - zapytałam po dość długiej i niezręcznej ciszy.
- A czemu nie? A poza tym muszę powiedzieć chłopakom , że mają dzisiaj wywiad. Musisz porozmawiać z Harry'm.
- O czym ? - zapytałam, zdezorientowana.
- No zapewne padnie pytanie o wasz związek... Musicie zdecydować czy się ujawniacie czy nie.. bo wiesz, że to będzie trudne? Nie chcę żeby moja mała córeczka płakała po nocach przez hejty, czy coś w tym stylu.
Stałam patrząc się na niego szeroko otwartymi oczami.  Skąd on o tym wiedział?! Przecież mu nic nie mówiłam... Chyba, że Harry! Nieee..
- Wszędzie o was piszą, a moim zadaniem jest czytanie praktycznie każdego artykułu o chłopcach. Stąd wiem. - odpowiedział, śmiejąc się z moje miny.
- No, a czemu mielibyśmy się nie ujawniać, co nie Mag? - powiedział Harry wchodząc do pokoju i całując mnie w policzek. Uśmiechnęłam się do niego i spuściłam wzrok. Nie wiem, czy chcę się ujawniać. Boję się...

Dalej rozmawialiśmy już o mniej krępujących tematach. Zrobiłam sobie kawę i usiadłam przy stole obok taty, który jadł śniadanie. Po chwili dało się usłyszeć głos Malika.
- O kurwa! Ale mnie napieprza głowa. Dajcie mi wody. - krzyczał już ze schodów.
Zrobił identyczną minę jak ja , gdy zobaczył Dan'a.
- Na co ja się pisałem. - powiedział tata, kręcąc głową..
Skoszony Malik podszedł do szafki i wyjął z niej wodę.
- To ja idę do siebie. - powiedział tylko i wyszedł.
- Zayn, zaczekaj! - krzyknęłam za nim i poszłam w jego stronę.- Zaraz wrócę. - powiedziałam już ciszej do mojego chłopaka i taty.  - Mogę z tobą pogadać? Potrzebuje rady przyjaciela.
- Jasne, chodź. - odpowiedział, miło się uśmiechając.

- Więc o czym chcesz pogadać? - zapytał, gdy siedzieliśmy już w jego pokoju.
Powiedziałam mu o dzisiejszym wywiadzie, o tym , ze wolałabym się jak na razie nie ujawniać, ale boję się o tym powiedzieć Harry'emu. Boję się , że go zranię.
- Wiesz, że powinnaś o tym pogadać z Harry'm nie ze mną ? Ale wiesz, co... Harry powinien cię zrozumieć. Na pewno cię zrozumie. Nie martw się. a teraz idź do niego i mu o tym powiedz!
- Ale Zayn, ja się boję!
- Będzie dobrze. - powiedział i mocno mnie przytulił. - Trzymam kciuki. - dodał. - O! Jeszce jedno.. Odkad jesteście razem Harry się zmienił..
- Na lepsze?  - zpaytałam
- Jeżeli przestanie byciem zboczonym uważasz za zmianę na lepsze to tak. - odpowiedział i zaczął się śmiać.
- Debil! - skomentowałam tylko i wyszłam pokazując mu język.

Serce biło mi jak oszalałe. Harry siedział na kanapie w salonie i oglądał coś w telewizji.
- Co robiłaś u Zayn'a ? - zapytał, gdy mnie zauważył.
- A co zazdrosny? - odpowiedziałam, podnosząc jedną brew do góry.
- Nawet nie wiesz jak bardzo. - odpowiedział, pięknie się uśmiechając.
Usiadłam obok niego i wzięłam głęboki oddech.
- Harry? Nie jestem jeszcze na to gotowa.. Nie teraz, kiedyś tak.. Ale nie teraz. Dobrze? - zapytałam, nie owijając w bawełnę.
- Chodzi ci o dzisiejszy wywiad, tak? - odpowiedział Harry ze smutną miną.
- Mhm... - odpowiedziałam spuszczając głowę.
- Dobrze nie ma sprawy.. możemy poczekać. - powiedział, obejmując mnie.
- Ale na pewno? Nie gniewasz się? - zapytałam patrząc mu się w oczy.
- Na księżniczki nie można się gniewać. - odpowiedział i pocałował mnie delikatnie w usta.
Kochałam jego dotyk na moim ciele. Natychmiastowe deszcze i motyli w brzuchu...

Jakiś czas później

- Za godzinę wychodzimy! Szykować się! - zawołał z dołu tata, gdy siedziałam z Caroline w moim pokoju.
Fajnie, ze mówi mi to godzinę przed wyjściem... Carol poszła do "swojego" pokoju się szykować, zostawiając mnie samą z jak zwykle tym samym problemem, a mianowicie w co się ubrać.. Postanowiłam założyć sukienkę z dżinsową kurtką i niebieski lity. Spryskałam się lekko perfumami , a włosy zostawiłam rozpuszczone. Miałam jeszcze 10 minut, więc zeszłam na dół. W salonie siedział Harry. Nikt inny się tam nie znajdował. Korzystając z okazji postanowiłam sprawdzić słowa Zayn'a i podeszłam do mojego chłopaka przygryzając wargę. Chłopak usiadł na podłokietniku kanapy i spojrzał się na mnie z blaskiem w oczach.  Usiadłam mu delikatnie na kolanach, tak, że byliśmy zwróceni do siebie twarzami.
- Na pewno się na mnie nie gniewasz? - zamruczałam mu do ucha.
- Chyba muszę się nad tym zastanowić. - odpowiedział szeptem ze swoją wspaniałą chrypką.
Moje serce biło jak oszalałe, a w brzuchu grasowało stado motyli. Musnęłam delikatnie wargi Harry'ego. Po czym on złapał mnie za kark i przysunął do siebie pogłębiając pocałunek. Stykaliśmy się klatkami, przez co czułam jak serce chłopaka bije identycznie szybko jak moje. Oplotłam go rękami za szyje i odwzajemniałam namiętnie pocałunek. Czułam jak ręka bruneta zjeżdża powoli w dół mojej sukienki. Oderwałam swoje wargi od ust Harry'ego i szepnęłam mu do ucha. - Chciałoby się, co? Po czym wstałam poprawiając sukienkę, która mi się lekko powinęła. Kierując się w stronę korytarza spojrzałam się na Styles'a, który kręcił głową uśmiechając się pod nosem. Nagle z gabinetu wyszedł Dan. Serce mi stanęło, gdyż jeszce chwilę temu obściskiwałam się z Harry'm na kanapie.
- Coś się stało? - zapytał widząc moją minę.
- Nie nic. Możemy już wychodzić. - odpowiedziałam i skierowałam się w stronę drzwi.
- Wychodzimy! - krzyknął mój ojciec i po chwili wszyscy siedzieliśmy w aucie chłopaków...
___________________________________________________________
Chyba najdłuższy rozdział jaki kiedykolwiek napisałam. xDTo dlatego , że dawno nie było nowego rozdziału :D Nie wyszedł mi tak jak chciałam.. W mojej głowie wyglądał trochę inaczej, ale jeżeli poruszycie wyobraźnie to będzie identycznie tak jak w mojej głowie. xD
Dodałam bohaterów, więc jakby ktoś chciał zobaczyć to proszę. ----> <klik>
Dziękuje za komentarze pod poprzednim rozdziałem. ;** Mam nadzieje, ze pod tym też się kilku doczekam ? ;33
+ A massive thank you za ponad 1500 wyświetleń *_*

7 komentarzy:

  1. Swietny !!! :) czytam twoj blog od nie dawna i jestem zchwycona . czekam na nastepny *_____*

    OdpowiedzUsuń
  2. super xoxo

    PS ale się dawno nie widziałyśmy :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo. ;( Ale już zaraz świętaa. xxx

      Usuń
  3. No no no. Muszu, ty geniuszu :D
    Jak ja uwielbiam Hag = Harry i Mag :D
    Ahaha, super :))
    Szpaner ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. kiedy nowy rozdział ? *____*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. [spam]
    na początku wraz z Lolą życzymy wesołych świąt i szampańskiego sylwestra :)
    przed chwilą na blogu http://beautiful-famous-and-rich.blogspot.com/ pojawił się nowy rozdział z perspektywy Jenny. Wszyscy czekamy na zakończenie roku, jednak dla Elity Mount Carmel High School to ciężki czas. Zwłaszcza dla Jennifer, która dla związku z Niallem zrezygnowała z wymarzonej szkoły. Czy jej chłopak namówi ją do wyjazdu? A może znajdą inny sposób by ich związek przetrwał? Wszystkiego dowiecie się w rozdziale :)

    OdpowiedzUsuń